Mam 25 lat, urodziliśmy się (mam brata bliźniaka) 25 XII 1981r, prosto po pasterce w Boże Narodzenie, czyli obchodzę razem z Jezusem urodziny. Nietypową datę urodzenia zawdzięczam temu, że wyszedłem na świat miesiąc przed terminem.”

 

„Mulan” wymyślili dawni koledzy z pokoju. Mam ciemną karnację wspomaganą karotenem z marchewek, a wtedy było świeżo po wakacjach, więc chcieli mnie ochrzcić

Mulat, a żeby było jakoś oryginalnie, zmienili na Mulan

i tak zostało. Wiesz jak to jest kiedy ksywa potrafi tak przylgnąć, że już nikt nie pamięta jak masz na imię.”
 

“Mogę Ciebie zapewnić że nie robię czarów marów

o północy na cmentarzu i nigdy nie podpaliłem żadnego

kota a krew daję sobie spuszczać tylko w celach leczniczych.”
 

“Niemal wszystkie zombiaki powstały jeszcze

w podstawówce i zawodówce, bezpośrednio na lekcjach,

na ostatnich stronach zeszytów. W liceum rysowałem zombiaki śladowo i w innym charakterze. Obecnie

porzuciłem ukochane kolorowe kredki na rzecz pióra i dłuta, jednak dalej tworzę krwawo-flaczane motywy w duchu

mojej ulubionej odmiany humoru - czarnego (chyba już nigdy z tego nie wyrosnę!).”
 

”No cóż, kiedyś nie byłem zbyt ambitnym uczniem. Nie potrafiłem skupić się na żadnej lekcji, więc podstawówkę skończyłem ze średnią 2,9. Czas w szkole wypełniałem

sobie rysowaniem. Wtedy była to jedyna rzecz, która

mi w życiu jako tako wychodziła, więc było to moje

ulubione zajęcie. Ale nie wiązałem jeszcze wtedy z tym większych planów.”
 

”Tematyka? Szczerze sam do końca nie wiem sam

nie wiem. Zawsze byłem zwolennikiem czarnego humoru.”

 

”Tak, potrafię powiedzieć prawie każde słowo od tyłu.”
 

“Nie ma to jak orzeźwiająca, zimna kąpiel! Dlatego drażnią mnie słowa, uroczych wprawdzie, prezenterek pogody.

Nie wiem co jest fajnego w 30-sto stopniowym upale;

to, że cały dzień się z człowieka leje, emeryci padają

na serca jak muchy?”

 

 

dokumentacja

zdjęcia z wernisażu